O co idzie gra – strajk nauczycieli

O co idzie gra – strajk nauczycieli

W strajku nauczycieli nie chodzi tylko o podwyżki płac. Nie chodzi nawet o rodzaj znęcania się nad szkołą, jaką wprowadził PiS – poprzez nieprzemyślaną, populistyczną reformę, poprzez nowe podstawy programowe, utrwalające jej zacofanie w stosunku do rozwiniętych krajów. Ten strajk to coś więcej: to protest przeciw wydawaniu publicznych, czyli naszych, pieniędzy na polityczne zapotrzebowanie partii rządzącej. Nauczyciele, żaden elektorat pomocny PiS-owi w zwycięstwie – więc dają na krowy i świnie, bo na wsiach mają elektorat. Dają miliard dwieście milionów na telewizję Kurskiego, która codziennie ogłupia Polaków, kłamie i szczuje nas na siebie nawzajem. Daje na Polską Fundację Narodową, bezradną w kształtowaniu opinii świata o Polsce, ale bardzo sprawną w wydawaniu pieniędzy na bilbordy opluwające sędziów, by łatwiej przejąć wymiar sprawiedliwości.

Brutalnie złamano protest niepełnosprawnych, oszukano młodych lekarzy – rezydentów, a teraz prawica wzięła się za opluwanie nauczycieli. Chodzi o jedno: „wara wam od pieniędzy, które my rozdajemy według naszych interesów, a nie waszych potrzeb”. Żadnych realnych podwyżek nie ma i nie będzie tam, gdzie to nie służy PiS-owi. Dlatego ten strajk to jest sprawa nas wszystkich, a nie tylko nauczycieli. Bo chodzi o to, czy Polska ma być folwarkiem Kaczyńskiego i jego popleczników, czy ma być dla wszystkich obywateli. O to idzie gra. Wspieramy strajk nauczycieli!